Poniższe zdjęcie przedstawia…

Poniższe zdjęcie przedstawia mapę połączeń z gazetki pokładowej japońskich linii lotniczych ANA. Klasycznie – każde linie prezentują taki schemat. Uwagę przykuwa jednak fragment ukazany osobno w lewym górnym rogu (i powiększony przeze mnie w prawym dolnym). Na tych wyspach nie ma przecież ani jednego połączenia! Nie ma i być nie może, bo ten fragment nie należy do Japonii. To Wyspy Kurylskie, już od XVIII wieku będące przedmiotem sporu pomiędzy Japonią i Rosją. Ostatecznie po II wojnie światowej wyspy zajęli Rosjanie – od tej pory w stosunkach obu państw regularnie pojawiają się napięcia dotyczące ewentualnego zwrotu części spornego terytorium. Największy japoński przewoźnik na siłę umieszcza mapę Wysp Kurylskich, żeby powiedzieć „wcale się z nimi nie pożegnaliśmy”. W geopolityce takie tendencje określa się mianem narodowego bólu fantomowego. Co z kolei odnosi się do medycyny. Ból fantomowy to dolegliwość odczuwana w miejscu amputowanej kończyny. Straciliśmy rękę, ale ona ciągle nas „boli”; podobnie jak Wyspy Kurylskie „bolą” Japończyków, Krym – Ukraińców, a Lwów czy Wilno – Polaków. #mapy #mapporn #kartografiaekstremalna #swiat #japonia #rosja #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #podroze #podrozujzwykopem #lotnictwo #geopolityka Czytaj dalej...

Wczoraj po raz pierwszy w…

Wczoraj po raz pierwszy w życiu byłem na plaży nudystów, wykąpałem się w oceanie tak jak mnie natura stworzyła i co najlepsze, przekonałem swoją dziewczynę do swojego pomysłu :D tak zajebistego uczucia nie miałem już dawno, ale od początku Przeglądając w internecie plaże niedaleko naszego miejsca pobytu co chwilę przewijał się temat nudyzmu. Na jednej z bardziej znanych plaż w Portugalii, na której byliśmy, opalała się i kąpała duża ilość kobiet topless. Różowy skomentował, że musi to być niesamowicie przyjemne zrzucić górę bikini, ale wtedy to odpadało (znajomi obok). Wtedy wpadłem na szatański plan udania się na jedną z plaż z utrudnionym dostępem, gdzie naprawdę trzeba chcieć i się postarać aby tam dotrzeć, z dala od ciekawskiego wzroku. Z pobliskich skał obserwowaliśmy wyszukaną plażę i osoby znajdujące się na niej, analizując za i przeciw. Mój argument o tym, że nikt się nie dowie i nas nie zobaczy wygrał :D Dostarcie na plażę to prawdziwa masakra, trzeba schodzić po skałach cały czas uważając na kroki. Krótko o plażowiczach. Przy wejściu leżała trójka młodych ludzi (2M+K) palących blanta. Na prawo jeden samotny facet, na plaży kolejnych dwóch (jeden wyglądał jak dziadek mróz, drugi w średnim wieku). Poza nimi dwie parki kobieta+mężczyzna. Atmosfera dość dziwna, szczególnie peszył wzrok jednego samotnego typa z wywalonymi jajcami w stronę tłumu xD no ale dobra, lecimy. Musiałem chwilę poleżeć co by ostudzić swój entuzjazm ( ͡° ͜ʖ ͡°) a chwilę potem wskoczyłem do oceanu. Uwierzcie mi, tak zajebistego uczucia nie miałem już dawno. Niczym nieskrępowana radość, fale morskie, skałki i słońce. Popływaliśmy tak z 15 minut, ubraliśmy się i opuściliśmy plażę. Różowy twierdzi, że nigdy więcej, mi po Czytaj dalej...

#couchsurfing jest super -…

#couchsurfing jest super – jak na razie 10 wizyt, 8 krajów, mnóstwo historii – od właściciela marketingowego start-upu w Mołdawii, przez Niemki przeżywające swój gap year, Japonko-Angielkę studiującą inżynierię lotniczą na Litwie, po greckiego fizjoterapeutę z Brukseli. W tym smutnym jak pizda, samotnym mieszkaniu, fajnie kiedyś z czasem wypić winko, ulepić pierogi i pogadać o tym, jak jest tam, a jak tutaj. Jak macie kawałek wolnej podłogi i chociaż trochę wiary w ludzi, to polecam. Na zdjęciu kartka od dziewczyn, które właśnie wyszły ode mnie z mieszkania. Jedna z nich wybiera się niedługo na medycynę i jak widać ma w tym spore predyspozycje ( ͡° ͜ʖ ͡°) #podroze #podrozujzwykopem #europa #mieszkanie Czytaj dalej...

Zakochałem się w Filipinach,…

Zakochałem się w Filipinach, wspaniałych ludziach tutaj, krajobrazach, pogodzie, szczerych uśmiechach, rajskich plażach, lokalnym samogonie pitym wieczorami z miejscowymi… Są takie chwile, kiedy człowiek zastanawia się czy jest jeszcze jakikolwiek sens wracać :). #filipiny #azja #przemyslenia #podroze Czytaj dalej...

W 2017 roku, w tym właśnie…

W 2017 roku, w tym właśnie miejscu ktoś postanowił przeciąć sieci, które należały do hodowli łososi. Rezultatem tego była ucieczka 6000 sztuk owej ryby, co kosztowało właściciela fermy ok. 150.000$. Każda z ryb ważyła jakieś 700 gramów, więc to już całkiem odchowane sztuki. Bandyta nigdy nie został schwytany, a okolica do dziś jest bardzo popularna pod względem połowu ryb. Zdjęcie zrobione przy okazji ostatniej wycieczki rowerowej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wiosna na kalendarzu dopiero od 5 dni, ale w powietrzu już z dobry miesiąc. Gdyby kogoś interesowały różne ciekawostki z drugiego końca świata, niech zostawi plusa, a będę wołał :) #ciekawostki #nowazelandia #emigracja #wiosnonapierdalaj #podroze #podrozujzwykopem Czytaj dalej...

Podróże małe i duże. Jadę…

Podróże małe i duże. Jadę autobusem po małych wioskach. Sympatyczny pan kierowca jedzie przepisowo, po dziurach tak nie telepie. A z głośników leci „Szła dzieweczka do laseczka”, „Czerwone jagody”, czy też „Poszła Karolina”. ʕ•ᴥ•ʔ Nawet deszcz nie taki straszny w takiej atmosferze. Szerokości Mirkom życzę(。◕‿‿◕。) #autobusy #podroze #gownowpis Czytaj dalej...

Dokładnie tydzień temu…

Dokładnie tydzień temu otwarto Żelazny Szlak Rowerowy – około 40-kilometrową pętlę na pograniczu polsko-czeskim. Ciekawostką jest, że część trasy poprowadzona została nasypami po nieczynnej już linii kolejowej. Póki co to tylko kilka kilometrów, ale na dalszych etapach projekt ma być rozwijany. Jeśli nie mieszkacie bardzo daleko to polecam wycieczkę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z Katowic to około 60 kilometrów :) Polecam wpaść na piwko do Browaru Miejskiego w Karwinie ( ͡° ͜ʖ ͡°) https://www.wykop.pl/link/4555655/zelazny-szlak-rowerowy-karwina-czechy-na-rowerze/ Jeśli ktoś chce być wołany do moich podróżniczych wpisów, zapraszam do dodania się na mirkolistę – https://mirkolisty.pvu.pl/list/iXHS3JAEYTojTZHy #zelaznyszlakrowerowy #slask #podroze #rower #podrozujzwykopem Czytaj dalej...

Nowozelandzka klisza – owce,…

Nowozelandzka klisza – owce, zielone rolujące się wzgórza i niebieskie niebo (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Ostatnie odbicie góry Taranaki spodobało się dużo bardziej niż oczekiwałem, to może pociągnę dalej temat zdjęć z Nowej Zelandii bo mam ich całkiem sporo! Bardzo popularny krajobraz na wyspie północnej. I mi taka monotonia w ogóle nie przeszkadza – wszystko wygląda jak Shire! Część osób pytała się mnie o jakieś ciekawe historie z jazdy autostopem. Podliczając wszystko od 17-ego roku życia do teraz zrobiłem na stopa już z 44 000 km i jechałem z prawie 1000 kierowców w ponad 40 krajach, także na pewno byłoby o czym pisać. Z takich teaserów: jechałem na stopa w samochodzie osobowym w 16 osób w Kazachstanie (kilku Mireczków z tej akcji jest też na wykopie), innym razem w Argentynie jechałem z kierowcą który przez 22 godziny zrobił tylko jedną półgodzinną przerwę (i to chyba tylko dlatego że mu się paliwo kończyło), a znowu jeszcze innym razem w Chile, mając ze sobą 2 plecaki i aparat na wierzchu dostałem podwózkę na ścigaczu po autostradzie. Nazwijmy to wierzchołkiem góry lodowej ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Pytanie tylko czy jest ktoś chętny, żeby to czytać XD #fotografia #podroze #autostop Czytaj dalej...

Drodzy Mircy! Chciałbym wam…

Drodzy Mircy! Chciałbym wam opowiedzieć o moim koledze Antonie. W zasadzie jest on wietnamskim rolnikiem. Takim jak 50 mln innych wietnamskich rolników. Pracuje na swoim małym poletku uprawiając warzywa, którymi żywi siebie, żonę i dwójkę małych dzieci. Co go odróżnia od większości wietnamskich rolników to fakt, że jest naprawdę niezwykle inteligentnym gościem i stara się jak może pomagać ludziom dookoła siebie. Antona poznałem rok temu podczas swojej podróży po Azji poludniowo- wschodniej. Byłem naprawdę zaskoczony, że tam gdzie mieszka udało mi się spotkać osobę potrafiącą mówić w mirę płynne po angielsku (podróżując po tych krajach przez wiele miesięcy spotkałem może 5 Azjatów mówiących nieźle po angielsku, nie mając codziennego kontaktu z turystami i nie mieszkając w największych miastach). Anton mieszka w małej wiosce w prowincji Kon Tum (dokładnie tu jeśli kogoś interesuje https://goo.gl/maps/wx65LjA1hGQ2). Jest to zadupie masakryczne nawet jak na tamtejsze warunki. Dodatkowo mieszkańcy wsi należą do mniejszości etnicznej Bahnar i są katolikami (dość częsta w Wietnamie pozostałość po francuskich kolonistach, stąd też europejskie imię, tak naprawdę nadane przy bierzmowaniu- Anton). Jeśli władze Wietnamu niezbyt się przejmują wspieraniem małych wsi na końcu świata, to mniejszości etniczne i religijne mają już kompletnym poważaniu. Anton poza pracą w polu i dorywczo w jakichś tam władzach wsi (gdzie zarobi pewnie ze 100 zł miesięcznie) pomaga prawie 80 dzieci ze wsi w nauce. Prowadzi niemal codziennie pod swoim domem darmowe korepetycje z angielskiego, matematyki i praktycznie wszystkiego innego czego jest w stanie (np. nauka gry na gitarze). Lekcje odbywają się wieczorem pod gołym niebem gdyż lokalny proboszcz nie jest zbyt Czytaj dalej...